sobota, 11 maja 2013

Teraz (w miare) na poważnie

Hej. Tu Susane, ale to już pewnie wiesz. Jeśli jeszcze nie wiesz to cię oświece-założyłam Twittera. Jeśli cię to ciekawi to prosze to on. Dalej.. Obiecałam dodać coś wczoraj, ale mam swoje życie. Byłam zajęta. Dlatego napisze teraz-może na poważnie. Wspomniałam, że zaczne od siebie, tylko mniej egoistycznie. Więc.. co ja tak na serio chciałam o sobie napisać? To, że czuje się brzydka, nie kochana? Taa, myślę, że o to mi właśnie chodziło. Jak już pewnie zdążyłeś/aś zauważyć wokół nas jest nagromadzenie ludzi pięknych,zgrabnych itd.. niestety mnie Bóg tak najwidoczniej nie ukochał, bo urodą nie za bardzo obdażył. Ale do czego zmierzam. A no do tego, że bez względu na wszystko-to ja. I nic tego nie zmieni. Mimo,że nie jestem chodzącym ideałem, może nawet daleko mi od jakiego kolwiek piękna.. nie wiem. Nigdy tak na prawdę nie usłyszałam,że jestem ładna. Zdażało się od przyjaciółek, nah to tylko przyjaciółki, co mi mają innego powiedzieć? Że jestem paskudna. Nie wiem jak ty wyglądasz,ale większość ludzi myśli o sobie "jestem beznadziejna" "co ze mnie za paskuda?" lecz powiem ci coś.. to nie prawda. I teraz pewnie sobie myślisz "sama kurwa przed chwilą o sobie powiedziała, że jest brzydka" ale nie w tym rzecz. to leży tylko i wyłącznie w naszej psychice. Tak, to prawda. Nie musisz być wyjątkowo ładny, ale w każdym człowieku jest coś pięknego, nawet we mnie. Zapewne mi nie wierzysz. Spójrz w lustro. Co widzisz? -Siebie. Ale jak? To zależy tylko od CIEBIE. I nie chodzi mi tu o zadbane włosy itp. nie. Chodzi mi o nasze wyobrażenie. Jeśli spojrzysz na siebie i powiesz - jestem paskudna..tak będzie. Pozwolisz na to by otoczenie myślało tak samo o tobie. Lecz jeśli staniesz i stanowczo powiesz - jestem piękna to tak będzie. Dostrzeżesz w sobie coś czego wcześniej nigdy nie widziałeś. Piękno. Zobaczysz śliczne detale w swojej osobie. Ale musisz w to uwierzyć. Psychika. Czemu to musi być takie trudne? Nie wiem, nie wiem. Próbowałam ten sposób. Ciężki-codziennie razo wmawiać sobie coś w co sama nie do końca chcesz uwierzyć,ale .. udało się. Teraz widze w sobie nie tylko brzydką nastolatkę. Wiem, że jestem śliczna na swój własny, unikalny i troche powalony sposób. Lecz jestem i to jest ważne. Nie musisz mi wierzyć. Możesz to sprawdzić. Nie uda ci się? Próbuj dalej! Kiedyś staniesz i pełny podziw pojawi się na twojej twarzy bo poczujesz się wyjątkowo. 
Druga sprawa. Nie kochana. Nie kochana. Nie kochana. Rozbija się po mojej głowie na miliony kawałków.Nie kochana przez kogo? Przez rodziców? NOPE. Chodzi mi raczej o .. miłość drugiej osoby. Brak człowieka, który co dzień mógłby mi przypominać jaka jestem wspaniała.. na swój sposób. Brak osoby do której mogłabym się przytuliś w razie potrzeby, brak drugiego oddechu czuwającego nad tobą. Brak chłopaka. Osoby, która może się wydawać czasem całym twoim światem. Ale to zamknięte koło. Dlaczego nie mam nikogo? Nikt nie nie chce? Nie wierze. Jestem brzydka. Tak, tak to jest to. Znów rozbrzmiewa po mojej biednej głowie. Nie łudź się nikt cię nie chce. Nie jesteś odpowiednia. Nie,Nie,Nie. Może.. ktoś czeka. Tak, musze w to wierzyć. WIARA to mnie uratuje. Wiara w to,że jestem idealna na swój sposób...
nie wiem czy cię to w ogóle zainteresowało. Jeśli nie... życie-pieprzone życie. Nic nie jest łatwe i nikt nie powiedział, że prowadzenie bloga to sielanka.  Chcesz skomentuj, rzuć temat do rozmowy a jak nie to twój wybór. Ja przeżyje,musze.. z tobą lub bez.. 

czwartek, 9 maja 2013

Uwaga,uwaga Susane pisze..

No i znowu ja. Raczej krótko. To ma być taki komunikat. Zostaw komentarz.Chcę wiedzieć czy pisanie jutro czegoś co można nazwać prawdziwym postem ma sens. I czy chcesz,żebym założyła Twittera? Napisz-będę wdzięczna. Oczywiście nie licz,że teraz będę ciągle prosić o komentarz od ciebie .Poprosze kiedy na prawdę będę tego potrzebowała-tak jak teraz. Jestem nowa, musze wiedzieć. Skoro już wiesz co masz robić to do roboty. Nah, jeszcze jedno. Nie obraże się jeśli powiesz o tym blogu znajomym. Kto wie, może innym przypadnie on do gustu, nawet bardziej niż tobie? Cóż to na tyle. Czas iść spać, a wy możecie tu zostać. To wasza sprawa. Wasze pieprzone życie. To tyle ..

Mój pierwszy post

Hej. To mój pierwszy blog. Pewnie zastanawiasz się kim jestem, co tu będę pisać i czy warto czytać?Postaram się odpowiedzieć na twoje pytanie. Jestem Susane i szczerze za cholere nie wiem po co zakładam tego bloga.To jakiś krok desperacji? Możliwe. O czym chcę pisać? O wszystkim .. myśle,że zaczne od siebie.Troche egoistyczne podejście, ale nie będę tu pisała tylko JA JA JA.. nie. Chciałabym się podzielić z tobą moimi uczuciami,to wszytko. Mam nadzieje,że to docenisz. Jeśli nie..nie będę płakać. Wiele przeszłam to powód. Jeśli masz dobry temat,chcesz ze mną porozmawiać-napisz. Opisze to tu,właśnie po to,żeby każdy znał moje zdanie, choć może być nic nie warte. Pewnie przeraża cię styl jakim pisze?Cóż przyzwyczaj się jeśli chcesz ze mną zostać na dłużej.Wszystko to jeden wielki chaos. Czy będę dodawać posty regularnie? Nie..dodam kiedy będzie na to czas, gdy poczuje sens pisania czegokolwiek. Zostaw komentarz, powiedz co o tym myślisz. Nie bój się. Chcesz mnie obrazić? Śmiało,przeżyje.W końcu to tylko pieprzone życie. Myślisz,że jestem pesymistką, tne się, biore narkotyki? Od razu cię uprzedze..nie. Chciałabym tylko wykrzyczeć tu to co leży mi na sercu.I jeśli nawet nikt tego nie przeczyta..ja poczuje się lepiej.