Hej. Tu Susane, ale to już pewnie wiesz. Jeśli jeszcze nie wiesz to cię oświece-założyłam Twittera. Jeśli cię to ciekawi to prosze to on. Dalej.. Obiecałam dodać coś wczoraj, ale mam swoje życie. Byłam zajęta. Dlatego napisze teraz-może na poważnie. Wspomniałam, że zaczne od siebie, tylko mniej egoistycznie. Więc.. co ja tak na serio chciałam o sobie napisać? To, że czuje się brzydka, nie kochana? Taa, myślę, że o to mi właśnie chodziło. Jak już pewnie zdążyłeś/aś zauważyć wokół nas jest nagromadzenie ludzi pięknych,zgrabnych itd.. niestety mnie Bóg tak najwidoczniej nie ukochał, bo urodą nie za bardzo obdażył. Ale do czego zmierzam. A no do tego, że bez względu na wszystko-to ja. I nic tego nie zmieni. Mimo,że nie jestem chodzącym ideałem, może nawet daleko mi od jakiego kolwiek piękna.. nie wiem. Nigdy tak na prawdę nie usłyszałam,że jestem ładna. Zdażało się od przyjaciółek, nah to tylko przyjaciółki, co mi mają innego powiedzieć? Że jestem paskudna. Nie wiem jak ty wyglądasz,ale większość ludzi myśli o sobie "jestem beznadziejna" "co ze mnie za paskuda?" lecz powiem ci coś.. to nie prawda. I teraz pewnie sobie myślisz "sama kurwa przed chwilą o sobie powiedziała, że jest brzydka" ale nie w tym rzecz. to leży tylko i wyłącznie w naszej psychice. Tak, to prawda. Nie musisz być wyjątkowo ładny, ale w każdym człowieku jest coś pięknego, nawet we mnie. Zapewne mi nie wierzysz. Spójrz w lustro. Co widzisz? -Siebie. Ale jak? To zależy tylko od CIEBIE. I nie chodzi mi tu o zadbane włosy itp. nie. Chodzi mi o nasze wyobrażenie. Jeśli spojrzysz na siebie i powiesz - jestem paskudna..tak będzie. Pozwolisz na to by otoczenie myślało tak samo o tobie. Lecz jeśli staniesz i stanowczo powiesz - jestem piękna to tak będzie. Dostrzeżesz w sobie coś czego wcześniej nigdy nie widziałeś. Piękno. Zobaczysz śliczne detale w swojej osobie. Ale musisz w to uwierzyć. Psychika. Czemu to musi być takie trudne? Nie wiem, nie wiem. Próbowałam ten sposób. Ciężki-codziennie razo wmawiać sobie coś w co sama nie do końca chcesz uwierzyć,ale .. udało się. Teraz widze w sobie nie tylko brzydką nastolatkę. Wiem, że jestem śliczna na swój własny, unikalny i troche powalony sposób. Lecz jestem i to jest ważne. Nie musisz mi wierzyć. Możesz to sprawdzić. Nie uda ci się? Próbuj dalej! Kiedyś staniesz i pełny podziw pojawi się na twojej twarzy bo poczujesz się wyjątkowo.
Druga sprawa. Nie kochana. Nie kochana. Nie kochana. Rozbija się po mojej głowie na miliony kawałków.Nie kochana przez kogo? Przez rodziców? NOPE. Chodzi mi raczej o .. miłość drugiej osoby. Brak człowieka, który co dzień mógłby mi przypominać jaka jestem wspaniała.. na swój sposób. Brak osoby do której mogłabym się przytuliś w razie potrzeby, brak drugiego oddechu czuwającego nad tobą. Brak chłopaka. Osoby, która może się wydawać czasem całym twoim światem. Ale to zamknięte koło. Dlaczego nie mam nikogo? Nikt nie nie chce? Nie wierze. Jestem brzydka. Tak, tak to jest to. Znów rozbrzmiewa po mojej biednej głowie. Nie łudź się nikt cię nie chce. Nie jesteś odpowiednia. Nie,Nie,Nie. Może.. ktoś czeka. Tak, musze w to wierzyć. WIARA to mnie uratuje. Wiara w to,że jestem idealna na swój sposób...
nie wiem czy cię to w ogóle zainteresowało. Jeśli nie... życie-pieprzone życie. Nic nie jest łatwe i nikt nie powiedział, że prowadzenie bloga to sielanka. Chcesz skomentuj, rzuć temat do rozmowy a jak nie to twój wybór. Ja przeżyje,musze.. z tobą lub bez..
nie wiem czy cię to w ogóle zainteresowało. Jeśli nie... życie-pieprzone życie. Nic nie jest łatwe i nikt nie powiedział, że prowadzenie bloga to sielanka. Chcesz skomentuj, rzuć temat do rozmowy a jak nie to twój wybór. Ja przeżyje,musze.. z tobą lub bez..